Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerozolima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerozolima. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 listopada 2014

Krótki spacer uliczkami Jerozolimy - Jerozolima w jeden dzień cz III

Mija właśnie rok od mojego ostatniego pobytu w Jerozolimie.W moich oczach jest to jedno z najbardziej robiących wrażenie miejsc. Czysta historia ,miasto legenda. Istnieje od III tysiąclecia p.n.e. W swoim długim życiu widziało tyle wojen , podbojów . Wiele z nich było na tle religijnym. Dziś to też niespokojne miejsce. Wiadomości przyprawiają o gęsią skórkę. A jest to miasto trzech wielkich monoteistycznych religii dla których zabijanie jest przecież grzechem śmiertelnym.
  Wracam myślami do swojego spaceru po Jerozolimie.Tłumy turystów przemieszczają się starożytnymi uliczkami .Chrześcijanie różnych odłamów ,żydzi i muzułmanie wszyscy niby obok siebie ale jednak oddzielnie.  Dzieci idą do szkoły. Żydowski chłopiec z tornistrem na plecach i rowerem próbuje wejść po schodach poziom wyżej . Schody są wąziutkie ,a ludzki strumień nie kończący się. W końcu chyba po kilku minutach jakiś mężczyzna lituje się bierze rower i rozpychając tłum wprowadza chłopca na górę .Jedyny moment żeby przysiąść na ławeczce mamy przy grobie króla Dawida. Obok nas odpoczywa grupa czarnoskórych pielgrzymów. Przybyli w towarzystwie księdza.Kobiety przepięknie ubrane w niezwykle kolorowe afrykańskie długie sukienki.  Głupio robić im zdjęcia choć nie mam pewności czy oni takowych nie robili nam.
Dzielnica Żydowska

Namacalna historia

Jednolicie ubrane dzieci idą do szkoły


Chłopak miał marne szanse wejścia na górę  
Grób Dawida strona żenska

Idziemy dalej

Zwyczajne zycie. Ortodoksyjne żydówki zakrywają włosy chustką lub często czapką

Idziemy w stronę Ściany Płaczu.Co chwila mijamy punkty kontrolne. prześwietlenie bagażu . Bramka piszczy na nas okrutnie (ach te kolczyki) jednak żołnierze z uśmiechem pokazują by iść dalej. Mimo wszystko takie miejsca wywołują we mnie niepokój .
Zapachy z arabskich kramików kusza niesamowicie. Nie ma czasu nawet na przystanięcie.


Ciekawe napisy na koszulkach

Nie pamiętam co oznaczał ten kamień z wnęką

Pielgrzymi niosą krzyz





O swojej drugiej wizycie pod Ścianą Płaczu napisze w osobnym poście





W cyklu Jerozolima w jeden dzień pisałam
Jerozolima w jeden dzień cz I
Jerozolima w jeden dzień czII

wtorek, 4 marca 2014

Bazylika Grobu Pańskiego - Jerozolima w jeden dzień cz II

Bazylika Grobu Pańskiego to najświętsze miejsce dla wszystkich chrześcijan. Tutaj własnie został ukrzyżowany i pochowany Jezus Chrystus.
  Jestem tutaj już po raz drugi  ale klimat tego miejsca robi na mnie ogromne wrażenie. Tutaj muszę wspomnieć o naszej przewodniczce pani Lucynie. Jest to osoba posiadająca olbrzymia wiedzę. Opowiadała nam o każdym szczególe. Znała mnóstwo ciekawostek, o których ja uwielbiam słuchać. Podczas poprzedniego pobytu zostaliśmy właściwie porzuceni w Bazylice teraz mieliśmy doskonałą opiekunkę.
  Do świątyni dotarliśmy we wczesnych godzinach porannych . Ludzi było sporo ale na szczęście nie było ścisku. Przy samym wejściu został umieszczony kamień namaszczenia. Tu zawsze są ludzie. Ja też pochylam się i kładę swoją rękę na gładkiej zimnej powierzchni. W jednej z bocznych kapliczek odbywa się niezwykła modlitwa ze świecami.  My ustawiamy się w długa kolejkę do Grobu Pańskiego. stojąc w niej dobrą godzinę mam okazję przyjrzeć się ludziom. Moja uwagę przykuwa Rosjanka w średnim wieku. Przytulona do jednej z kamiennych kolumn. Obejmuje ja puszcza ,później znów obejmuje. Jej usta szepczą słowa. Niezwykły to spektakl . Co ciekawe ona  też tak stała kiedy opuszczaliśmy  bazylikę... Widać ludzie bardzo przezywają wizytę w tym miejscu. Być może jest to podroż ich życia. Wyśniona i wymarzona.




Kamień namaszczenia
Ściana za Kamieniem Namaszczenia


Trwa msza ze swiecami ,a po prawej ściany grobu

Liczne lampy w Bazylice Grobu Pańskiego
Wejście do Grobu


Przed wejściem do Grobu Panskiego
  Kolejka idzie szybko. Porządku pilnuje duchowny ,który do środka wpuszcza małe grupki ludzi. Grób składa się z dwóch komór . W maleńkiej pierwszej zwanej Kaplica Anioła znajduje się kamień na którym siedział Wysłannik Boga i ogłosił zmartwychwstanie Jezusa.  Następnie przechodzi się do komory gdzie do momentu zmartwychwstania zostało złożone ciało Jezusa. Na miejscu tym teraz leży marmurowa płyta
Komora gdzie zostało złożone ciało Jezusa
Kolejka przed wejściem do Grobu Pańskiego

Magiczne miejsce
Kawałek oryginalnej Golgoty

 Drugim bardzo ważnym miejscem jest Kalwaria. Kaplica postawiona w miejscu gdzie zamocowane były krzyże Jezusa i dwóch łotrów. Tutaj tez jest oczywiście kolejka ale grzecznie stajemy by dotknąć tez i tego miejsca.
   Zwiedzamy tez inne kaplice. Możemy zobaczyć okienko ,z którego święta Helena obserwowała prace wykopaliskowe. Kiedy jesteśmy na zewnątrz mamy niezwykłą okazje obserwacji procesji. Tłum się rozstępuje by udostępnić miejsce duchownym. Idący pierwsi uderzają laskami o ziemie ,a w zasadzie starożytną posadzkę. Jest to niesamowite widowisko. Coś pięknego!




Przed Bazylika Grobu Pańskiego


Jeszcze jedno zdjęcie ze środka
















Cześć pierwsza z mojego pobytu w Jerozolimie tutaj

piątek, 20 grudnia 2013

Nie tak dawno w Betlejem

Granicę między Izraelem ,a Autonomią Palestyńską przejeżdżamy bez najmniejszych problemów.Strażnik ledwo na nas raczył zerknąć. Jedziemy ulicami współczesnego arabskiego miasteczka Betlejem.Po zakamarkach ulic walają się liczne śmieci. Podobno nie ma tu firmy ,która zajmuje się wywozem nieczystości. Jak zwykle na wycieczkach koniecznie trzeba zaliczyć  w pierwszej kolejności zaprzyjaźniony sklep. Nauczona doświadczeniem nic nie kupuje. Ceny parę razy wyższe niż na drodze do Bazyliki a towar to prawie same dewocjonalia.
  Obiad jemy w hotelu o nazwie, której  już niestety nie pamiętam.Na schodach wyprzedzają nas starsze Rosjanki .Przepychają się by tylko szybciej znaleźć się w sali jadalnej. A nuż jacyś Polacy zmiotą im jedzenie spod nosa?
 Nareszcie możemy udać się w to najważniejsze miejsce jakim jest Bazylika Bożego Narodzenia. I jest Ona stojąca od wieków , niezbyt może piękna ale jakże ważna. Kto był ten wie w jakim opłakanym stanie jest to miejsce. I tutaj rewelacja   :trwa remont i renowacja!  Nareszcie potrafiono się dogadać . Musicie wiedzieć ,że prawie regularnie w Bazylice są bójki księży i zakonników różnych wiar. W ruch idą krzesła ,a nawet i miotły. Prawdziwy cyrk w tak poważnym miejscu.


Przed Bazyliką Narodzenia





Plac Bożego Narodzenia


Wchodzimy przez maleńkie wejście . Każdy musi się schylić w takim niby pokłonie. Antyczne wnętrze wypełnione jest rusztowaniami. Jak zwykle w środku kłębi się tłum ludzi.






Stajemy w dość długiej kolejce do Groty Narodzenia. Za nami przybywają jedna za drugą kolejne wycieczki.Podsuwamy się dość szybko i sprawnie. Az do czasu... W miejscu gdzie wychodzi się z groty tuż przy bocznym ołtarzu księża bodaj ze ormiańscy odprawiali modlitwy. Wszyscy opuszczający grotę musieli przejść obok nich. Turyści jak to turyści zaaferowani miejscem w którym byli często wychodząc rozmawiali ze sobą. W pewnym momencie sadzać po szacie jeden z ważniejszych modlących się duchownych rozczapierzył swoją czarna szatę i unosząc wysoko ręce krzykną coś dla mnie niezrozumiałego w stronę przechodzącej obok kobiety. Ta podskoczyła dosłownie w górę.Dobrze ,że serce miała zdrowe bo ktoś słabszy mógł paść na widok wrzeszczącego nietoperza..
Po tym niemiłym incydencje wejście i wyjście do groty zamknięto na czas modlitwy.Zbierające się za nami tłumy wyproszono z Bazyliki. Nam całe szczęście pozwolono zostać. Jednak cały czar pobytu w tym miejscu uleciał gdzieś pod sufit i już nie wrócił. Staliśmy tak i czekaliśmy pewnie ze czterdzieści minut. Później jeszcze ogromny tłok przy wejściu. Temperatura tam to chyba ze czterdzieści stopni. Pięknie by było kiedyś samodzielnie przyjechać do Betlejem i wejść tu poza godzinami pielgrzymek i wycieczek. Usiąść chwilę i pokontemplować , wyciszyć się i skupić. Niestety w tym tłumie zupełnie nie ma na to szans.

Dodaj napis

Jest tu 59 lamp.Z tego 19 należy do Kościoła Katolickiego


Opuszczamy ten jeden z najdłużej nieprzerwanie działających kościołów na świecie. Przenosimy się do praktycznie połączonego Kościoła św Katarzyny. I tutaj miłe zaskoczenie . Właśnie odbywa się msza w języku polskim. Taka niesamowita okazja ,a my możemy spędzić tu co najwyżej dziesięć minut. Szkoda...



Polska msza w Kościele św Katarzyny w Betlejem 
Betlejem

Betlejem
Betlejem- podobno nie ma tu wywozu śmieci

Betlejem


Jeszcze tylko chwila wolnego na zakupy i wracamy do Jerozolimy.

W Betlejem kupiłam kubek z napisem Jerusalem. Podobno Jerozolima to miasto trzech wielkich religii monoteistycznych. Jednak w wersji przedstawionej na palestyńskim kubku jest tam tylko jedna religia. Ot tyle.


Relację z mojej poprzedniej wizyty w Betlejem z większą ilością ciekawych zdjęć znajdziesz tutaj