Będąc w Lizbonie punktem obowiązkowym jest zabytkowa dzielnica Belem. My udajemy się tam tramwajem. Niestety nie tym zabytkowym ponieważ te jeździły bardzo mocno zapchane ,a ich trasa była dużo dłuższa. My mieliśmy tylko kilka godzin i zależało nam na czasie. Zapewniam ,że podróż zwykłą komunikacją miejską jest również ciekawa. Polecam kupienie za 6 euro biletu na wszystkie rodzaje komunikacji na cały dzień. Ja zajmuje miejsce przy oknie i chłonę nowe dla mnie widoki za oknem.
Nasze zwiedzanie zaczynamy od niesamowitego Klasztoru Hieronimitów. Budowla jest piękna ,ogromna i robi na mnie wielkie wrażenie. Zbudowana w I połowie XVI wieku łączy gotyk i renesans tworząc styl manueliński.Był to wyraz dziękczynienia za szczęśliwa wyprawę Vasco da Gamy do Indii. budowa klasztoru w dużej mierze została sfinansowana z zysków handlu przyprawami sprowadzonymi z basenu Oceanu Indyjskiego.
Obowiązkowo trzeba wejść do środka ! To co widzimy z zewnątrz jest niczym przy tym co znajduje się we wnątrz. Wejście do katedry jest bezpłatne ale już za zwiedzanie krużganków zapłacimy około 10 euro. W czasie naszego pobytu kościół był zamknięty dla zwiedzających. Odbywał się tam bowiem ślub. Ciekawa jestem czy każdy obywatel może tam wziąć ślub czy to impreza vip?
Krużganki to miejsce do odpoczynku i medytacji mnichów. Gdy tam weszłam dosłownie oniemiałam z zachwytu. To jest tak piękne miejsce ,że nie mogłam wprost nasycić się jego urodą. Zobaczcie sami;
Udało się też zrobić kilka zdjęc zamkniętej w ten dzień katedrze z góry. Chwilkę obserwowałam początek ceremonii ślubnej.
Pełni wrażeń udajemy się na dalsze zwiedzanie Belem. Ale o tym już w innym poście...
Więcej informacji znajdziesz tu http://infolizbona.pl/klasztor-hieronimitow-w-lizbonie-belem-dojazd-ceny-biletow-przydatne-info-i-zdjecia/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lizbona.Portugalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lizbona.Portugalia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 czerwca 2018
czwartek, 22 lutego 2018
Lizbona - most Vasco da Gamy i kilka chwil w centrum
Jadąc do Portugalii miałam trzy założenia wycieczkowe Pierwsze Lizbona drugie Fatima ,a trzecie cudne widokowo Lagos. Na spotkaniu z rezydentką dowiedziałam się ,że wyjazdy do Sanktuarium w Fatimie nie odbędą się w związku z wizytą Papieża w tym miejscu. No trudno te wycieczkę odbędę przy następnej wizycie w tym kraju. Wyjazdy do między innymi Lagos i Sagres odbyła się z dużą frekwencją tak więc zdziwiło mnie ogromnie ,kiedy dzień przed planowanym wyjazdem do Lizbony ,a w zasadzie już wieczorem poinformowano nas ,że z powodu zbyt małej ilości chętnych wycieczka się nie odbędzie.Ręce mi na chwile opadły. Ludzie co z wami! Być w Portugalia i nie zwiedzić Lizbony?
Zrobiliśmy szybką naradę z zaprzyjaźnioną przesympatyczną
parą. Zapadła decyzja. Jedziemy rejsowym autobusem czyli takim miejscowym PKS-em.
Następnego dnia rano wyruszyliśmy luksusowym autokarem expres prosto do Lizbony.Co ciekawe podróżnymi opiekowała się miła pani coś jakby stewardesa w samolocie. Sprzedawała kanapki ,przekąski oraz parzyła kawę w zainstalowanym na stałe ekspresie.Droga minęła szybciutko ,mknęliśmy po autostradzie ,a ja podziwiałam widoki za oknem'.
W oddali zobaczyłam lekko zamgloną Lizbonę. Jechaliśmy po imponującym najdłuższym w Europie moście Vasco da Gamy Jego całkowita długość wynosi 17,2 km. Pod nami przepływał olbrzymi w moich oczach Tag.
Z dworca autobusowego przeszliśmy na pobliską stację metra.Tam zakupiliśmy bilet dzienny za 6 euro na osobę i wszystkie środki komunikacji w Lizbonie były już dla nas dostępne.Do centrum dojechaliśmy metrem. Ogromna pomocą w orientacji w terenie była bardzo przydatna aplikacja w telefonie.
Lizbona przywitała nas delikatnym słoneczkiem i doskonałą do zwiedzania temperaturą 21 stopni . Miasto tętniło życiem .Uliczkami przechadzały się tłumy turystów. Prawdopodobnie byli wśród ich pielgrzymi ,którzy przyjechali na spotkanie z papieżem ,który właśnie przebywał w Portugalii.
W centrum zatrzymaliśmy się tylko na chwilę. Zamierzaliśmy wrócić tu później . Pierwszym naszym celem była bowiem dzielnica Bele z przepięknym Klasztorem Hieronimitów. Ale o tym opowiem już w następnym poście.
Zrobiliśmy szybką naradę z zaprzyjaźnioną przesympatyczną
Następnego dnia rano wyruszyliśmy luksusowym autokarem expres prosto do Lizbony.Co ciekawe podróżnymi opiekowała się miła pani coś jakby stewardesa w samolocie. Sprzedawała kanapki ,przekąski oraz parzyła kawę w zainstalowanym na stałe ekspresie.Droga minęła szybciutko ,mknęliśmy po autostradzie ,a ja podziwiałam widoki za oknem'.
W oddali zobaczyłam lekko zamgloną Lizbonę. Jechaliśmy po imponującym najdłuższym w Europie moście Vasco da Gamy Jego całkowita długość wynosi 17,2 km. Pod nami przepływał olbrzymi w moich oczach Tag.
![]() |
| Jedziemy najdłuższym w Europie mostem Vasco da Gama |
Z dworca autobusowego przeszliśmy na pobliską stację metra.Tam zakupiliśmy bilet dzienny za 6 euro na osobę i wszystkie środki komunikacji w Lizbonie były już dla nas dostępne.Do centrum dojechaliśmy metrem. Ogromna pomocą w orientacji w terenie była bardzo przydatna aplikacja w telefonie.
Lizbona przywitała nas delikatnym słoneczkiem i doskonałą do zwiedzania temperaturą 21 stopni . Miasto tętniło życiem .Uliczkami przechadzały się tłumy turystów. Prawdopodobnie byli wśród ich pielgrzymi ,którzy przyjechali na spotkanie z papieżem ,który właśnie przebywał w Portugalii.
| Lizbona |
| Lizbona stanowczo najpiekniejsze miasto jakie widziałam |
| Spokojniejsza uliczka Lizbony |
W centrum zatrzymaliśmy się tylko na chwilę. Zamierzaliśmy wrócić tu później . Pierwszym naszym celem była bowiem dzielnica Bele z przepięknym Klasztorem Hieronimitów. Ale o tym opowiem już w następnym poście.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















