Zostawiamy samochód i idziemy w las. Zupełnie nic nie wskazuje na to ,że gdzieś tu jest miejsce pochówku Wchodzimy na niewielkie wzgórze i własnie ta ukazują się pierwsze macewy.
| Tabliczka przy drodze |
| wchodzimy do lasu |
| i dalej nie widzę cmentarza |
| na wzgórzu ukazują się pierwsze macewy |
Cmentarz Żydowski w Michałowie choć położony jest w głębi lasu jest jak na tego typu miejsce dość zadbany. Opiekują się nim (lub opiekowali) bowiem wolontariusze Stowarzyszenia Międzynarodowej i Międzykulturowej wymiany Anawoj . Macewy zostały tez spisane ,napisy odczytane i odnowione.
| Na każdej macewie leży kamień. jest to zwyczajowy wyraz szacunku dla zmarłych |
| Dla wyznawców judaizmu cmentarz jest miejscem nieczystym |
| Tutaj niestety rozkopany grób |
| Kamienne macewy |
| Napisy w świetnym stanie |
| Ręce wzniesione do góry to znak błogosławieństwa |
| Resztki może większego nagrobka |
| Widać ślady odnawiania |
| Może pochowano tu rabina lub inna zasłużoną osobę - nagrobek inny w formie |
Założenie cmentarza datowane jest na połowę XIX w .Robi niezwykłe wrażenie.Zupełnie niezapowiedzianie z głębi lasu pojawiają się kamienne nagrobki. Większość z nich pochodzi z początku XX wieku.
Bardzo ciekawe informacje o żydowskich zwyczajach pogrzebowych znajdziecie na stronie kirkuty
Jednak najbardziej niezwykle umiejscowionym cmentarzem pozostaje ten w Knyszynie . Pisałam o nim tutaj