niedziela, 24 czerwca 2018

Klasztor Hieronimitów- Belem _Lizbona

 Będąc w Lizbonie punktem obowiązkowym  jest zabytkowa dzielnica Belem. My udajemy się tam tramwajem. Niestety nie tym zabytkowym ponieważ te jeździły bardzo mocno zapchane ,a ich trasa była dużo dłuższa. My mieliśmy tylko kilka godzin i zależało nam na czasie. Zapewniam ,że podróż zwykłą komunikacją miejską jest również ciekawa. Polecam kupienie za 6 euro biletu na wszystkie rodzaje komunikacji na cały dzień. Ja zajmuje miejsce przy oknie i chłonę nowe dla mnie widoki za oknem.
  Nasze zwiedzanie zaczynamy od niesamowitego Klasztoru Hieronimitów. Budowla jest piękna ,ogromna i robi na mnie wielkie wrażenie. Zbudowana w I połowie XVI wieku łączy  gotyk i renesans tworząc styl manueliński.Był to wyraz dziękczynienia za szczęśliwa wyprawę Vasco da Gamy do Indii. budowa klasztoru w dużej mierze została sfinansowana z zysków handlu przyprawami sprowadzonymi z basenu Oceanu Indyjskiego.


  








  Obowiązkowo trzeba wejść do środka ! To co widzimy z zewnątrz jest niczym przy tym co znajduje się we wnątrz. Wejście do katedry jest bezpłatne ale już za zwiedzanie krużganków zapłacimy około 10 euro. W czasie naszego pobytu kościół był zamknięty dla zwiedzających. Odbywał się tam bowiem ślub. Ciekawa jestem czy każdy obywatel może tam wziąć ślub czy to impreza vip?



  Krużganki to miejsce do odpoczynku i medytacji mnichów. Gdy tam weszłam dosłownie oniemiałam z zachwytu. To jest tak piękne miejsce ,że nie mogłam wprost nasycić się jego urodą. Zobaczcie sami;














    

















Udało się też zrobić kilka zdjęc zamkniętej w ten dzień katedrze z góry. Chwilkę obserwowałam początek ceremonii ślubnej.





Pełni wrażeń udajemy się na dalsze zwiedzanie Belem. Ale o tym już w innym poście...
Więcej informacji  znajdziesz tu  http://infolizbona.pl/klasztor-hieronimitow-w-lizbonie-belem-dojazd-ceny-biletow-przydatne-info-i-zdjecia/


wtorek, 1 maja 2018

Polnymi drogami przez wsie Podlasia czyli podróż przed siebie

  W piękną ,słoneczną niedzielę pomknęliśmy wśród lasów Podlasia w kierunku moich ulubionych miejsc. W mojej okolicy nawet jazda główną asfaltową drogą jest atrakcyjna. Po obu stronach mamy przepiękną puszcze Knyszyńską . Zieleń o tej porze jest soczysta i świeża ,że nawet krzaki , na które zwykle nie zwraca się uwagi odznaczają się niezwykłą urodą.
 Po kilku kilometrach wjeżdżamy w polną ,leśną drogę. Poprowadzi nas ona do ukrytych wśród lasów i pól maleńkich i troszkę większych podlaskich wiosek. Ja osobiście uwielbiam ich niepowtarzalny ,ciepły klimat i niezwykły spokój. Chociaż teraz w prawie każdej wsi widać nowiutkie ,zadbane domy ja staram się uchwycić czar tych starych, wiekowych, niewielkich domostw. Zapraszam was w podróż przed siebie piaskową drogą.






Nowinka to jedna z moich ulubionych wsi. To tutaj zachwycona tym miejscem kilka lat temu prawie kupiłam działkę. Tutaj jest prawdziwy klimat podlaskiej wsi. Co ciekawe wieś przecina rzeka ,a grunty często są podmokłe co wykorzystywane jest i widzimy tu sporo stawów.



























 
 Jedziemy dalej. przed nami Kozłowy Ług. Tutaj na chwilkę zatrzymujemy się na uroczym mostku.


 Jedziemy dalej przez Krynki , Ostrów Południowy i Lipowy Most