czwartek, 1 maja 2014

Miejsce niezwykle- Cmentarz Żydowski w Knyszynie

 W pewien kwietniowy szary dzień zupełnie nie przypadkiem znaleźliśmy się w Knyszynie.
Tylko z pozoru jest to miasteczko jakich wiele. Knyszyn ma bardzo piękną historię . Był ulubionym miastem Króla Zygmunta Augusta. Tutaj ulokował swój całkiem pokaźny dwór. W tym miejscu chętnie wypoczywał ale także podpisywał ważne dekrety. Przebywała tu też ukochana Zygmunta Barbara Radziwiłłówna.
Ostatni z Jagiellonów zmarł w Knyszynie w wieku 52 lat. Jego ciało spoczęło na Wawelu ale serce zostało w ukochanym Knyszynie. Niestety urna zaginęła ale istnieje wielkie prawdopodobieństwo ,że spoczywa w podziemiach miejscowego kościoła.
   Dziś po królewskim dworze nie ma śladu. Na jego miejscu stoi całkiem nowoczesna szkoła podstawowa.
Do dzisiejszych czasów przetrwały jedynie królewskie sadzawki. I do nich właśnie zmierzam. W tym niezwykłym miejscu znajduje się chyba najbardziej niezwykły cmentarz żydowski. Nie jest łatwo tam trafić.Tutaj muszę wspomnieć ,że spotkaliśmy się z ogromną pomocą ze strony mieszkańców Knyszyna. Odbyliśmy bardzo ciekawa rozmowę z pewnym przemiłym panem.Dwa razy proponowano nam podwiezienie z czego raz skorzystaliśmy.
  Miejsce to położone jest spory kawałek za miastem. Nie ma oficjalnego dojścia . Trzeba przejść przez opuszczone gospodarstwo , które samo w sobie jest straszne. Na początku znajdujemy nowszy cmentarz założony ok 1928 roku. Przechodzimy przez zaorane pole ,wchodzimy w niewielki lasek. W tym momencie oniemiałam.Mowę mi odjęło.Musiałam chwile postać kontemplując niezwykły widok.Miejsca między dawnymi królewskimi sadzawkami stały się miejscem ostatniego spoczynku miejscowych żydów. kamienne nagrobki niektóre położone wysoko ale były i takie nad samą wodą.
Królewskie groble ,a na nich cmentarz 



N 







Królewskie sadzawki w deszczu 

Niektóre są nad sama wodą



Kwiat bardzo częsty symbol na pomnikach

Resztki pomnika zapewne kogoś znaczącego lub bogatszego 
W oddali Knyszyn

Dawne królewskie łąki. wypasano na nich 3 tys koni




Cmentarz jest w doskonałym stanie . Nie został zdewastowany i ograbiony. Widać ślady kopania przy niektórych grobach. Teren jest uprzątnięty ,a niektóre groby odświeżone. Warto zobaczyć te miejsce. Żadne zdjęcie nie odda prawdziwego niesamowitego wyglądu.

  Do Knyszyna zapewne jeszcze wrócę. Tym razem ulewny deszcz skutecznie skrócił naszą wyprawę.


Polecam do poczytania  O Królu Zygmuncie

2 komentarze:

  1. A to ciekawa lekcja histori.Fajne fotki ujmuja to wyjątkowe miejsce.

    OdpowiedzUsuń