wtorek, 16 października 2012

Kwiaty na starej porcelanie

Ostatnimi czasy moje roślinne hobby pochłonęło mnie całkowicie. Szukam blogów hobbystycznych w internecie, wyciągam przykurzone książki i czytam ,czytam..Na chwilę (pewnie dość krótka)odłożyłam na bok ukochane książki podróżnicze oraz przewodniki. Te ostatnie zbieram namiętnie marząc ,że może kiedyś dotrę w te miejsca.
  Od zawsze w moim rodzinnym domu honorowe miejsce zajmowała stara porcelana.Część kolekcji to pamiątki rodzinne, które były u nas od zawsze. Zupełnego fioła na tym punkcie miał mój tata. Namiętnie kupował stare dzbanki w desie. Dobrze pamiętam pewien dzień , miałam wtedy z 10 lat , kiedy tata zamiast wypłaty przyniósł do domu  swoją nową zdobycz -dzbanek do wody z sygnaturą manufaktury królewskiej.Moja mama ,która pasji tej nigdy nie podzielała ,na chwile oniemiała by zaraz wybuchnąć z pełną mocą..Dzbanek jednak został.Dziś 15 lat od śmierci mojego taty powód tamtej awantury jest ozdobą mojej kolekcji .Kupując porcelanę zawsze mój tato brał powiedzmy filiżankę i patrzył pod światło. Tylko cieniutka ceramika przepuszczająca światło spełniała jego wymogi. Trudno więc powiedzieć czym zauroczył go owy dzbanek.Zrobiony jest bowiem z dość grubego fajansu Nigdy już się tego nie dowiem.
  Dzisiaj pokaże wam moje ulubioną porcelanę z motywami kwiatowymi.Część jest poobijana lub wręcz sklejana z cześci ..Zapraszam do oglądania.(większość to Kuzniecowy -carska Rosja)
Popękane i stare ale cudne

Misternie namalowane kwiaty -dziś już niestety przyblakłe


Podwójna patera pochodzi z tej samej zastawy co talerze wyżej pokazane

Fiołkowy staruszek

Niezapominajki

Duży biało różowy pozłacany ponad 100-letni Kuzniecow

Cudny dzbanuszek do śmietanki

I znowu fiołki




14 komentarzy:

  1. Agnieszko, cudności.
    Dobrze, że Twój tato potrafił docenić piękno tych delikatnych porcelanowych arcydzieł.
    Tę pasję Ty po nim odziedziczyłaś...
    A czy masz już następcę?
    Picie herbaty z takiej cieniutkiej porcelanowej filiżanki to prawdziwa przyjemność.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następcy do zbierania jeszcze nie mam.Ale uważam ,że do takiego hobby trzeba dojrzeć.W moim wypadku to poszło szybciej ale myślę ze przyjdzie taki czas,że i moje dzieci zechcą to kontynuować. Co do picia herbaty z cieniutkich filiżanek to muszę przyznać ,że ostatni raz robiłam to chyba z 10 lat temu.Za bardzo się boję ich używać bo rzeczywiście są przezroczyste.Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny.

      Usuń
  2. Bardzo ładniutka porcelana. Ja niestety nie mam, nie było w mojej rodzinie pasji zbierania starych fajansów, ale w zeszłym roku kupiłam sobie oryginalną filiżankę Rosenthala z serii Pompadour, oczywiście sygnowaną, specjalnie do kawy, taką malutką, fikuśną. Jest prześliczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne co się zbiera. Dla mnie ważna jest pasja. A Ty taką masz i to jaką niezwykle piękną i ciekawą.Podziwiam bardzo Twoją kolekcję.
      Seria Rosenthala jest niezwykle piękna.Tylko te ceny...
      POZDRAWIAM

      Usuń
  3. Piękne malusieńkie cudeńka, prawdziwe arcycacka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Papcio mawiał o Rosji: stamtąd to jedynie może być dobre szampanskoje i kawior (jeżeli ktoś lubi), a ja od dziecka podziwiałam porcelanę z fabryki Łomonosowa. Znaczyt aż trzy rzeczy im się udają, bo przy rosyjskiej porcelanie inne stają w kącie. Gratuluję pięknych egzemplarzy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe słowa Papcia.Od niedawna z podróży przywożę sobie nowoczesną ceramikę ale do tej starej rosyjskiej cudownej roboty to nie ma żadnego porównania.Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam ja również posiadam ciekawą kolekcje zabytkowej porcelany Kuzniecowa z przełomu 1870-1914 sygnowana Rosja Carska . Jeżeli jesteś zainteresowana podaje nr tel 885 937 630 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Porcelana to historia, dlatego kolekcjonuje filiźanki.. Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z wycieczki do Petersburga przywiozłam sobie kawior i komplet porcelany kawowo-herbaciany Łomonosowa ''Dzwoneczki'' (biało-kobaltowy ze złoceniami). Natargałam się tego kartona do samolotu okropnie, ale nie żałuje.Efekt zachwycający na białym adamaszkowym obrusie.Z Uwielbiam porcelane od dziecka i zawsze przywożę z podróży coś z porcelany , choćby 2 filiżaneczki ze spodkami i talerzykami np. Mikasy,Wedgwooda .Miłościa do porcelany zaraziłam już kilka moich koleżanek z czego się bardzo cieszę, gdyż kawa smakuje inaczej z lekkiej porcelanowej filiżanki czy poranna z rownie lekkiego porcelanowego kubka..

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdobienia na tej porcelanie :)

    OdpowiedzUsuń