czwartek, 13 kwietnia 2017

Dworzysk , bobrowisko oraz Rezerwat Przyrody Budzisk

Jednym z miejsc ,które wprost uwielbiam i czesto wracam jest Rezerwat Przyrody Budzisk.Natura tutaj jest  niesamowita i zachwycającą. Spokój i równowaga jakie tutaj panują zawsze działają na mnie niemal terapeutycznie.Zaleta jest także prawie całkowity brak innych ludzi. Czasami przemknie tyko rowerzysta. Mozna wiec kontemplować przyrodę do woli.
 Nam pogoda spłatała psikusa i pięknie świecące słonce (jeszcze poprzedniego dnia) zakryła gęstymi chmurami. Ale i tak było cudnie.
W lesie ledwie widoczne tory kolejki waskotorowej

Tory pokrywa mech






   Na chwile zajrzeliśmy na bobrowisko. Przez parę lat wydawało mi się ,ze lokatorzy je opuścili. Jednak teraz wyraźnie widać tu życie i prace bobrów.

















Nie chcieliśmy jeszcze wracac do domu wiec spacerkiem poszliśmy do przepieknie polozonej malutkiej wsi Dworzysk. Mogłabym tutaj zamieszkać ( ale tylko wiosna i latem :) )



















czwartek, 6 kwietnia 2017

Niesamowite widoki gór i wąwozów Gran Canarii

Gran Canaria jest bardzo piękną i zróżnicowaną wyspą. Są tutaj  cudowne piaszczyste plaże jak i tereny górskie. Mi udało się zobaczyć całkiem sporą cześć wyspy.W czasie jednej z wycieczek zajechaliśmy na obiad do położonej przy krętej górskiej drodze restauracji. Budynek jak budynek nic ciekawego typowe pomieszczenia do zbiorowych posiłków. Jednak jego położenie było wprost oszałamiające. Umieszczono go bowiem na skale tuż nad urwiskiem. Szczęśliwcy ,którzy mieli stoliki przy oknie do wrażeń smakowych i kulinarnych gratis mają także te wizualne. Restauracja ma obok taras widokowy  więc po obiedzie warto też pokontemplować  widok.

Widok z okna restauracji



Widac i ocean . plaże toną w słońcu i upale ,a tu delikatnie sweterkowo

Uwielbiam dtury


Niesamowite położenie restauracji


W cenie obiadu te oto wino





  Jedziemy dalej ciągle w górę w stronę drugiego co do wielkości szczytu Gran Canari Rouqe Nublo. Widoki za oknem samochodu coraz piękniejsze. Będąc na tej wyspie naprawdę warto się ruszyć i opuścić choć na trochę hotel i plaże.

 
Jedziemy w chmurach

Pięknie!































poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Opuszczona stacja kolejowa Zubki Białostockie

Pierwsza kwietniowa niedziela uraczyła nas przecudnym słońcem i cieplutkim powietrzem. Milo było wypić poranna kawę na świeżym powietrzu podziwiając przy okazji budzącą się do życia przyrodę, Chociaż muszę przyznać ,ze moja działka robi się coraz piękniejsza lubię spędzać niedziele poza domem, odkrywając ciekawe miejsca.  Ty razem nasz wybór padł na Grodek i okolice. Wygodne obuwie na nogi , lustrzanka w ręce i  w drogę.
   Kiedy udało nam się zobaczyć już prawie wszystkie zaplanowane miejsca przysiadłam na chwile na polnym kamieniu. Chciałam zobaczyć  zdjęcia , których zrobiłam dobrych kilkadziesiąt. Ku mojej rozpaczy okazało się ,ze karta jest pusta, zdjęć brak. Przez pomyłkę wzięłam kartę do zwykłego aparatu. Szkoda mi było bardzo bo uwieczniłam tyle ciekawych miejsc...
   W planach mieliśmy jeszcze jedno miejsce. Jechać, nie jechać zastanawiałam się.   W akcie rozpaczy postanowiłam jako aparatu użyć własnej komórki ,która niestety najlepszych zdjęć nie robi.  Mężowska dozo lepsza miała niestety pełną pamięć.
    Po chwili wyruszyliśmy na poszukiwanie zagubionej w lesie , dawno nieużywanej bocznicy kolejowej z czasów zimnej wojny. Oczywiście nie obyło się bez pomocy mieszkańców. Nie bez problemów  dotarliśmy...do opuszczonej stacji kolejowej Zubki Białostockie . Chociaż nie do końca było to to czego szukaliśmy. miejsce okazało się być niezwykle interesującym.
   Linia Białystok Zubki Białostockie otwarta została  5 grudnia 1886r  ,a ostatni pociąg odjechał z niej 2 kwietnia 2000 roku. Linia działała wiec przez 114 lat. Zawieszona została z powodów ekonomicznych.
 Tak wiec zupełnie przypadkiem w siedemnasta  rocznice zamknięcia linii  2 kwietnia 2017 roku staliśmy przed opuszczonymi budynkami dworca.
Opuszczony budynek dworca Zubki Białostockie

Trochę straszno, trochę ciekawo


Otwarte drzwi zapraszają do środka

Kasy biletowe

Nieśmiało zaglądamy do pomieszczeń

Pozostałości po piecach





 Torów już niedługo nie będzie widać .Przyroda adoptuje wszystko .Jest mocna ,uparta i prze do przodu. Co ciekawe tory mają dwie szerokości Rosyjską i Europejską.

Przyroda anektuję dzieło ludzkich rąk
 obok torów stoi stary zardzewiały wagon. Został on wmurowany więc zapewne służył np pracownikom stacji lub był magazynem.
Stary wagon ukryty w zaroślach

Wagon w środku








Do tego miejsca jeszcze na pewno wrócę . Pobliski las kryje jeszcze wiele tajemnic w tym rampę kolejową ,która była naszym pierwotnym celem. Będę też miała przy sobie swoją lustrzankę z dobrą kartą by zaprezentować Wam dużo lepsze zdjęcia.

I jeszcze kilka zdjęć z miejsc po drodze. Konik urzekł mnie niesamowicie.



Cudowny koń podlaski ze wsi Wiejki

Opuszczony dom w stylu dworku we wsi Wiejki