poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Opuszczona stacja kolejowa Zubki Białostockie

Pierwsza kwietniowa niedziela uraczyła nas przecudnym słońcem i cieplutkim powietrzem. Milo było wypić poranna kawę na świeżym powietrzu podziwiając przy okazji budzącą się do życia przyrodę, Chociaż muszę przyznać ,ze moja działka robi się coraz piękniejsza lubię spędzać niedziele poza domem, odkrywając ciekawe miejsca.  Ty razem nasz wybór padł na Grodek i okolice. Wygodne obuwie na nogi , lustrzanka w ręce i  w drogę.
   Kiedy udało nam się zobaczyć już prawie wszystkie zaplanowane miejsca przysiadłam na chwile na polnym kamieniu. Chciałam zobaczyć  zdjęcia , których zrobiłam dobrych kilkadziesiąt. Ku mojej rozpaczy okazało się ,ze karta jest pusta, zdjęć brak. Przez pomyłkę wzięłam kartę do zwykłego aparatu. Szkoda mi było bardzo bo uwieczniłam tyle ciekawych miejsc...
   W planach mieliśmy jeszcze jedno miejsce. Jechać, nie jechać zastanawiałam się.   W akcie rozpaczy postanowiłam jako aparatu użyć własnej komórki ,która niestety najlepszych zdjęć nie robi.  Mężowska dozo lepsza miała niestety pełną pamięć.
    Po chwili wyruszyliśmy na poszukiwanie zagubionej w lesie , dawno nieużywanej bocznicy kolejowej z czasów zimnej wojny. Oczywiście nie obyło się bez pomocy mieszkańców. Nie bez problemów  dotarliśmy...do opuszczonej stacji kolejowej Zubki Białostockie . Chociaż nie do końca było to to czego szukaliśmy. miejsce okazało się być niezwykle interesującym.
   Linia Białystok Zubki Białostockie otwarta została  5 grudnia 1886r  ,a ostatni pociąg odjechał z niej 2 kwietnia 2000 roku. Linia działała wiec przez 114 lat. Zawieszona została z powodów ekonomicznych.
 Tak wiec zupełnie przypadkiem w siedemnasta  rocznice zamknięcia linii  2 kwietnia 2017 roku staliśmy przed opuszczonymi budynkami dworca.
Opuszczony budynek dworca Zubki Białostockie

Trochę straszno, trochę ciekawo


Otwarte drzwi zapraszają do środka

Kasy biletowe

Nieśmiało zaglądamy do pomieszczeń

Pozostałości po piecach





 Torów już niedługo nie będzie widać .Przyroda adoptuje wszystko .Jest mocna ,uparta i prze do przodu. Co ciekawe tory mają dwie szerokości Rosyjską i Europejską.

Przyroda anektuję dzieło ludzkich rąk
 obok torów stoi stary zardzewiały wagon. Został on wmurowany więc zapewne służył np pracownikom stacji lub był magazynem.
Stary wagon ukryty w zaroślach

Wagon w środku








Do tego miejsca jeszcze na pewno wrócę . Pobliski las kryje jeszcze wiele tajemnic w tym rampę kolejową ,która była naszym pierwotnym celem. Będę też miała przy sobie swoją lustrzankę z dobrą kartą by zaprezentować Wam dużo lepsze zdjęcia.

I jeszcze kilka zdjęć z miejsc po drodze. Konik urzekł mnie niesamowicie.



Cudowny koń podlaski ze wsi Wiejki

Opuszczony dom w stylu dworku we wsi Wiejki



6 komentarzy:

  1. Ten dom mogłabym zaanektować, podobają mi się drewniane domy. Ciekawa historia z tymi torami, i budynkiem. Na Wschodzie tory często zbudowane są pomiędzy lasami. Na Roztoczu nazwałam je Romantyczne Koleje Państwowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ten stary dom wybudowany w stylu dworku jest bardzo piekny . Do tego wokół cudowne przyrodniczo tereny.
      Romantyczne koleje Państwowe - piękna nazwa :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Niestety tak ale patrzeć przykro.

      Usuń
  3. Trochę smutno i straszno się robi, jak się patrzy na takie opuszczone miejsca w których niegdyś tętniło życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ekonomia jest nieubłagana i pewnie nie tylko ta stacja straszy. Ta jest niezwykła bo położona w lesie i przyroda mocno wdziera się w dawną infrastrukture. Polecam Tobie do zobaczenia bo wiem ,że lubisz interesujące miejsca. pozdrawiam

      Usuń