wtorek, 17 kwietnia 2012

Śliczna wieś- Wojszki

 Wieś Wojszki odkryłam jadąc na tzw skróty w stronę Bielska Podlaskiego.Niestety nie mogłam sobie pozwolić na przystanek jednak wracając zrobiłam kilka zdjęć. Miejscowość jest zadbana, prześliczna. To co ją odróżnia od wielu innych to niezwykłe zdobienia na domach.O wiele bogatsze niż w innych wsiach. W okresie wojennym Wojszki były jedną z najliczniejszych wsi nadnarwiańskich. Na początku lat 30-stych zaczęły tu powstawać pięknie zdobione domy.Autorem wielu ornamentów na chatach jest Aleksy Ryżyński , który drewniane wzory tworzy już od 60 lat.
 Na zrobienie zdjęć miałam dosłownie chwile. Sporo jest lekko niewyraźnych i robionych z jadącego samochodu. Te też dołączę byście mogli zobaczyć piękno tego miejsca.Oceńcie sami.



Zauważcie te ławeczki pod domem.Wieczorem mieszkańcy siadają i obserwują pilnie drogę















    Ponieważ prezentowałam już dwie podlaskie rzeki Supraśl i Bug teraz kilka fotek Narwi




Napotkane pod samym Białymstokiem łosie.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Nad Bugiem - Mielnik (i nie tylko)


  Mielnik to niezwykle pięknie położona  nad Bugiem wieś .Chociaż klimatem bardziej przypomina małe miasteczko.Jest to jedna z najpiękniej położonych miejscowości w Polsce. Trafiłam tam szukając w internecie śladów zamków na Podlasiu. .I był to strzał w dziesiątkę! Są tu bowiem nie tylko walory pejzażowo-przyrodnicze ale także oszałamiająca historia. Teraz lekko senna wieś ,kiedyś była tętniącym życiem ośrodkiem.Zatrzymywali się tu książęta oraz nawet sam król!
   Pierwsze wzmianki o Mielniku pojawiają się już w XI w. Oto niektóre tylko ważne nazwiska przewijające się przez miasteczko; Bolesław Chrobry, Jarosław Mądry, Książę Giedymin , książę Kiejstut,Władysław Jagiełlo, książe Witold, Kazimierz IV Jagiellończyk no i najważniejszy Zygmunt I Stary. Te nazwiska mówią same za siebie.
   Ponieważ Mielnik leży w dolinie Bugu gmina zadbała , o punkty widokowe.Za chwilę będziemy się wspinać na wieże i podziwiać cudną panoramę okolicy.
Na szczęście konstrukcja jest nowa i wygląda bezpiecznie


  Czas udać się na Górę Zamkową. Pierwsze wzmianki o zamku pochodzą z XIVw
W 1486 roku na zamku przebywał Kazimierz Jagiellończyk, a 18 września 1501 roku w oczekiwaniu na koronę polską przybył na zamek Aleksander Jagiellończyk na czele orszaku 1400 ludzi. 23 października na zamku podpisano Unię mielnicką między Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim, a w dniu 6 listopada król udał się do Krakowa na koronację. Aleksander przybywał też na zamku w 1503 i1504r. W 1506 roku na zamku na koronę polską oczekiwał Zygmunt Stary. Ponownie na zamku przebywał w 1513 roku i mieszkał w nim miesiąc. W czasach panowania Zygmunta Starego w latach 40. XVI wieku zamek przebudowano na rezydencję w stylu renesansowym, przedkładając cechy reprezentacyjne nad obronne.Pomiędzy rokiem 1551 a 1560 zamek spłonął i pozostał z niego tylko kościół i wieża wjazdowa. Dziaiaj po samym zamku została już tylko ...wysoka góra.Są tam niewielkie ruiny ale według wikipedii to fundamenty rosyjskiej kapliczki z 1865 r.

Taki widok miał Zygmunt Stary
  U podnóża góry zachowały się juz niestety tylko ruiny Katolickiego Kościoła
 parafialnego Świętej Trójcy (pierwotny gotycki kościół pod wezwaniem Bożego Ciała, N.P.Marii i św. Mikołaja) wzniesiony przed 1420 na terenie zamku dolnego. Zbudowany został w stylu późnogotyckim przez księcia Witolda. orientowany na planie prostokąta. W XVI w. rozbudowany. Spalony w czasie wojen szwedzkich. Odbudowany w XVIII w., gdy zmieniono wezwanie. W 1866 zamknęli go zaborcy. W 1871 przerobiono budynek na cerkiew prawosławną Świętego Ducha. Spalony w 1915. W 1929 powstał komitet chcący odbudować kościół (prac nie podjęto). Ruiny rozebrali Rosjanie w 1940.
 Muszę przyznać,że uwielbiam ruiny (jak kolwiek to nie brzmi ).Kocham niepowtarzalny klimat takich miejsc,czytać ich historie.

To nie tylko kupka kamieni to tez historia .





Góra Zamkowa od strony rzeki
Bug


       Mielnik ma jeszcze jedna piękną atrakcje .Znajduje się tu jedyna w Polsce czynna kopalnia Kredy. Do jej podziwiania został specjalnie zbudowany punkt widokowy.A jest co podziwiać.Zobaczcie sami:




Taras widokowy

Cud przyrody



  W tej miejscowości sporo jest też opisanych sciezek przyrodniczych.Napotkany miły pan powiedział nam w w lecie pól Warszawy tu siedzi.Zupełnie się nie dziwie. Zabytki, niezwykłe zadbanie , malownicza przyroda to cudowne miejsce na wczasy.Czas jednak opuścić to miejsce i udac się w dalszą drogę.
  Zamierzamy pokonać Bug przeprawa promową.


 Niestety doznajemy rozczarowania .Sezon zaczyna się dopiero w maju i promy jeszcze nie kursują
Nowy prom z dotacji Unii Europejskiej

Bug

Natura jak z obrazka
.
 Zapraszam na dalszą wędrówkę z nami. Ciąg dalszy w następnym poście.

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Święta Góra Grabarka

 Święta Wielkanocne za nami. Przy stole spędziłam tylko świąteczne niedzielne śniadanie . Nie przyjęłam zaproszeń na poniedziałek. Nie dam rady godzinami siedzieć przy stole.Wyrosłam chyba z tego. Czas być tam ..gdzie jeszcze nie byłam..
 To święte miejsce Grabarka znajduje się ok 100 km na południe od Białegostoku. Za Bielskiem Podlaskim zaczyna się świat dwujęzycznych  polsko-rosyjskich(białoruskich?), nazw miejscowości. Mijam dziesiątki przydrożnych krzyży w 99 %prawosławnych. Na polach jeżdżą traktory,praca wre.Ich święta przecież dopiero za tydzień! W każdej wsi pootwierane sklepy.Podlasie ,w którym mieszkam ,a to tu to zupełnie inna bajka  Muszę przyznać,że.krajobrazy przecudne ,a miejscowości bardzo zadbane.
 Święta Góra Grabarka to bardzo ważne jak i nie najważniejsze miejsce dla prawosławia w Polsce. Dużo słyszałam lecz nigdy nie byłam. Na Grabarce znajduje się założony w 1947 roku Monaster żeński świętych Marii i Marty ,  a także 3 klasztorne cerkwie.
Według legendy, nieznany z nazwiska mieszkaniec Siemiatycz dostąpił podczas epidemii cholery objawienia, w czasie którego usłyszał, że jedyną drogą ratunku jest udanie się na górę Grabarkę z krzyżem. Opowiedział swój sen parochowi parafii unickiej ks. Pawłowi Smoleńskiemu[4], który uznał ten sen za objawienie Boże i zaprowadził ludność miasta na wzgórze, spod którego wypływał strumień. Uciekinierzy, którzy napili się wody ze strumienia ocaleli. Legenda mówi, że po tym wydarzeniu nikt więcej nie zmarł w wyniku choroby. W tym samym roku ludzie ocaleni z zarazy wznieśli na górze drewnianą kaplicę jako podziękowanie za życie.(wikipedia)
 Jeśli chodzi o skomplikowana historię tego miejsca od  unickiej , katolickiej po prawosławną odsyłam do wikipedii .
 Muszę przyznać ,że miejsce jest piękne, naprawdę niezwykłe i wywarło na mnie duże wrażenie.
   U podnóża góry wita nas Studnia Cudownego Źródełka. Prawdopodobnie woda ta ma właściwości uzdrawiające. Napiłam się i ja.Czas pokaże czy pomoże.  W każdym razie w smaku jest pyszna.
Studnia Cudownego Żródełka



Te schody pielgrzymi pokonują na kolanach

W połowie schodów pojawiają się pierwsze krzyże







   Na górę prowadzą schody. Pątnicy przemierzają je na kolanach.  Pielgrzymi niosą ze sobą krzyże .Każdy z nich to intencja. Stawiane są one wokół cerkwi. Niezwykłe to miejsce, naprawdę niezwykłe...

Las krzyży

Cerkiew na Świętej Górze


K
Dowody wiary

W 1990   roku cerkiew została spalona. Nadpalony w pożarze krzyż

Druga cerkiew

Krzyżyki prwosławne zawieszone na drewnianych krzyżach pielgrzymich


Na Świętej Górze jest też cmentarz.Wiele grobów ma zawieszone wstążki

Cudowne źródło


 

 

 

piątek, 6 kwietnia 2012

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Malutki baranek ma złote różki,

pilnuje pisanek na trawce z rzeżuszki,


gdy nikt nie widzi, chorągiewką buja


i beczy cicho wesołego alleluja!



Niech radosne Alleluja będzie dla Was ostoją 


miłości i wiary. Niech pogoda ducha towarzyszy Wam

w trudzie każdego dnia. Wiele szczęścia na co dzień.