sobota, 4 stycznia 2014

Rejs statkiem ze szklanym dnem

Musiałam chwilę się zastanowić jaki post opublikować jako pierwszy w Nowym Roku. Najpierw napisałam o bardzo ciekawym ale też równie mrocznym i szarym miejscu. Przeczytałam ,obejrzałam i zdecydowałam się zachować go na później. Pogrzebałam w kartach pamięci ze zdjęciami i znalazłam coś kolorowego i przyjemnego. Zapraszam Was na rejs po Morzu Czerwonym łodzią ze szklanym dnem.
  Z hotelu zabiera nas wynajęty bus. Jedziemy dobre kilkanaście minut. Musimy pokonać drogę  z dzielnicy Nabaq do Naama Bay. Jako ciekawostkę powiem wam ,że tą samą trasę przejechaliśmy taksówką dwa dni wcześniej . Jedne małe osobowe auto ,a w nim aż sześc osób. Przed każdym posterunkiem policji  jedna osób wychodziła przechodziła 100 metrów pieszo i znowu wsiadała do samochodu.Takie cuda tylko w Egipcie.
  Przejście do przystani prowadzi przez czterogwiazdkowy hotel. Jest tak potwornie zaniedbany ,że nie wiem kto tam by chciał mieszkać. nasz przewodnik mówi ,że hotel działa ale nie ma klientów. Ogród to wysoka trawa , brudne okna. Jedynie basen z błękitną wodą ale nad nim ani jednej osoby. Za to barman uśmiecha się miło.  Do łodzi prowadzi wąski ruszający się niemiłosiernie pomost piankowy.Przy nas para egipskich turystów próbuje dostać się o roweru wodnego. On wpada do wody. Na szczęście jest płytko.
  Nasz stateczek jest niewielki. Oszklona rama na dnie a wokół krzesełka. Temperatura wewnątrz to dobre 40 stopni plus a klimatyzacja jest okienna. Obok mnie siedzi młoda muzułmanka z mężem. Świetnie bardzo modnie ubrana. Zamiast chustki ma na głowie czapeczkę z daszkiem.Ramiona i ręce zakryte sweterkiem. Jak one znoszą tam ten upał w takim stroju naprawdę nie wiem. Kiedy ruszamy robi się bardziej rześko. Przepiękne rafy i kolorowe ryby są bardzo blisko brzegu wiec nie odpływamy daleko. Zdjęcia z odległości i przez lekko mętna szybę nie są zbyt piękne ale zawsze coś widać.







 Następnie przechodzimy na górny pokład. Tam delektujemy się ciepłym wiaterkiem i pięknymi widokami. A woda jest tak turkusowa i przezroczysta ,że chociaż jest głęboko widać wszystko prawie do dna.






Ta pośrodku TO NIE JA!   (każda szanująca się rosyjska rodzina robi zdjęcia dużym tabletem a nie jakimś tam aparatem fotograficznym )




Ciężki powrót na stały ląd




 Jeszcze tylko chwila na plaży z cudowna wodą ale tak brudnej ,że nasz sanepid zamknął by ją natychmiast.  Wracamy do naszego czyściutkiego wypieszczonego hotelu.


3 komentarze:

  1. W taki dzień jak dziś bardzo miło jest oglądać z rejsu z ciepłych krajów. Z wielką przyjemnością przeglądam zdjęcia z kolorowymi rybkami, piękną pogodą. Od razu marzą mi się wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa, taki rejs z łodzią ze szklanym dnem. Widoki jak podczas pływania w masce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello, blog hopping and found your beautiful blog.

    Nice post.

    Please visit mine too and feel free to add comments.

    Thanks
    Rajiv
    www.magnificentdewdrops.blogspot.com
    www.magicalpresent.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń