Pisałam Wam już o niesamowitym hobby mojego syna. Dzisiaj pokaże wam prześliczną zieloną modliszkę. Właśnie przedwczoraj przeszła ostatnią wylinkę i jest już całkowicie dorosła.
Przedstawiam modliszkę Tarczogłową :
 |
Po kryguje się troszkę |
 |
Wszędzie dobrze ale za uchem najlepiej |
 |
Wita Was modliszka tarczogłowa
Trzy miesiące wcześniej:

|
Witaj Agnieszko!
OdpowiedzUsuńPamiętam, pisałaś o hobby Twojego syna.
A modliszka jest...bardzo piękna.
Przesyłam pozdrowienia.
Gdy zobaczylam jak ona zjada swojego meza, zaczynajac od tylu... Nie lubie modliszek...
OdpowiedzUsuńAle trzeba przyznac, ze interesujacy to owad...
Serdecznosci
Judith
Niesamowite! Nie wiedziałam, że takie stworki ludzie też trzymają w domu. Opowiedz o niej coś więcej.
OdpowiedzUsuńCiekawy owad, niesamowite hobby. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuje wszystkim za komentarze!
OdpowiedzUsuńMoże by chciała dusić .;)
OdpowiedzUsuń