poniedziałek, 5 marca 2012

A na Górze Krzyżowej dalej hula wiatr...

Podlasie to tzw <Zielone Płuca Polski> .Tereny to głównie Parki Krajobrazowe , Rezerwaty Przyrody .puszcze , bagna ,łąki i pola. Wśród nich porozrzucane są miasteczka i wsie.Niektóre wsie  są .nowoczesne ;to te bliżej miasta z nowymi willami ,wyłożone kostką brukową ,są też takie ,w których czas się zatrzymał. Przy starych urokliwych chatynkach siedzą staruszkowie.Przed domem obowiązkowy krzyż lub kapliczka.
  Studzianki to jedna z tych wsi , ktore z racji położenia i bliskości Białegostoku ma sie bardzo dobrze.Wręcz przyciąga nowych mieszkańców. Stare chatynki przeplatają się z nowiutkimi pięknymi domami. Prawdopodobnie tereny wsi wcześniej zamieszkiwało wojsko litewskiego hetmana Chodkiewicza który zamieszkał w Supraślu - i z rodu owych wojsk pochodzą mieszkańcy Studzianek. Mieszkańcy byli wyznania unickiego, ale za udział w Powstaniu Styczniowym car nakazał silną rusyfikację wsi. Kiedy połowa wsi została już zrusyfikowana wycofano carski nakaz. Pozostali wyznawcy unii przeszli na wiarę rzymskokatolicką. W ten sposób powstała specyfika wsi (w pierwszej połowie wsi większość mieszkańców jest wyznania prawosławnego i rozmawia w dialekcie języka białoruskiego, a w drugiej mieszkają głównie katolicy którzy rozmawiają po polsku)  Dowiedziałam się niedawno ,że w tej oto miejscowości jest tzw wzgórze krzyżowe. Byłam tam ze sto razy i niczego takiego nie widziałam. Ale też i nie szukałam.Zaintrygowało mnie to ,a więc w drogę.

   Na wzgórzu przed Studziankami wita nas przepiękny wiatrak z końca XIX w. Jednak w to miejsce trafił dopiero w 1984 roku.Jest to własność prywatna.

     Po chwili wita nas położony na górce samotny drewniany stary krzyż. czy to jest to miejsce? Według opowiadań miały być dwa krzyże.Nie to nie tu.
   W samym środku wsi na wysokiej skarpie stoją samotne dwa krzyże.Zostawiamy samochód i idziemy od drugiej łagodniejszej strony.

   U podnóża góry buduje się dom.I nie było  by w tym miejscu nic niezwykłego gdyby nie to ,że tak naprawdę jest to CMENTARZ. I to cmentarz z ciekawą historią. Powstał w roku 1800. Chowane były tu ofiary czarnej ospy, ale tak że powstańcy styczniowi oraz żołnierze  biorący udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920. No i co? Nikt kompletnie nikt się tym nie interesuje! Nie ma nawet tabliczki upamiętniającej! Tylko te dwa wysokie krzyże. Jeden z 1868roku drugi z 1993. Jedynie wiatr tam hula.a przecież leżą tu ludzie walczący o niepodległość naszego kraju.W 1920 r obok tego miejsca stał szpital polowy wojskowy i tu chowano ofiary w masowych grobach.
   W latach siedemdziesiątych zaczęto eksploatować górkę wybierano z niej żwir.Ludziom ukazały się cztery trumny z jednej wystawała ręka.Wokół walały się ludzkie szczątki.I prawdopodobnie walały się dłuższy czas dopóki ksiądz się nie zlitował i nie zaniósł ich na cmentarz.I dalej nikt sie tym nie interesował.Dwa lata temu jedna z nauczycielek studzieńskiej szkoły przyprowadziła tu uczniów, dzieci znalazły kości piszczelowe. Nauczycielka uznała ,że tak dalej byc nie może i napisała projekt zagospodarowania tego terenu.Niestety nie został on zatwierdzony przez gminę Wasilków i jest jak .jest.(większość wiadomości o Górze Krzyżowej zaczerpnęłam z cudownej strony i mojej kopalni wiedzy Ewy Zwierzyńskiej)
  Stojąc pod tą górą zastanawialiśmy się jak to naprawdę było z tym pochówkiem.Czemu akurat na górze?Przeważnie zmarłych przecież chowa się w dołach ,a nie w górze.Może została póżniej usypana.? Nigdy przenigdy nie budowałabym tam domu. Moze inwestor nie wiedział,nie znał historii tego miejsca? Dom obok cmentarza lub może nawet na nim? NIE NIE!
 W tym miejscu znajdowano też kiedyś kręgi kamienne mogące znaczyć ,że była tu już kiedyś starożytna nekropolia.
Widok na Górkę Krzyżową .W oddali mocno przybliżony Klasztor Supraski jedyna Cerkiew o charakterze obronnym .

Studzianki
          Jeszcze jest niestety bardzo buro i szaro jednak zza ciemnych chmur wychodzi słoneczko
Leśna rzeczka

Zródlisko .Latem spotykam tu sporo ludzi ,którzy jak zaczarowani wpatrują się w wypływającą spod ziemi wodę.

10 komentarzy:

  1. smutne, ze takie miejsca sa jeszcze :( w naszych najblizszych okolicach w PL znam 3 zaniedbane cmentarze, ale chociaz sa ogrodzone!!! a tutaj - ktos sie buduje na tym terenie!!!! zgroza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie pochowanych w tym miejscu jest sporo, bo ludzi chowano też w masowych grobach.Kamienie z starych kamiennych kręgów pozabierali mieszkańcy zostały 2 czy 3 widoczne na zdjęciach.Nie ma ogrodzenia , nie ma tabliczki zupełnie nic.Wszędzie wokół są stare domy ale za górką widać nikt się nie chciał budować...do teraz.

      Usuń
  2. Raz jeszcze pisze... lubie do Ciebie zagladac... dowiaduje sie bardzo ciekawych rzeczy i spraw...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo ,że do mnie zaglądasz.Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie

      Usuń
  3. Agnieszko, jestem zszokowana. Pozwolono budować się na dawnym cmentarzysku ?
    A cóż to za człowiek, bez duszy...
    Kolejna ciekawa historia. Jak każda u Ciebie.
    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    Sara-Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to nie wiadomo dokładnie gdzie są granice cmentarza.Może gdzieś w planach w gminie mają dokładne wytyczne co do tego.Wiem tylko ,że górka jest cmentarzyskiem ,ale czytając o masowych grobach nie bardzo chce się wierzyć,że tylko tu.Dom stoi w pewnej odległości ale widać ,że wcześniej albo nie wydawano pozwoleń na budowę albo starsze pokolenie porostu nie chciało tu mieszkać.Pozdrawiam i zaraz zajrzę do Ciebie

      Usuń
  4. Ja nie jestem zszokowana - bo już przywykłam do takich zachowań. Gmina Wasilków aż taka ślepa? Pod każdym względem? Może większość radnych się tam buduje? Bo miejsce zaiste malownicze, ale kto nie ma serca Ago i pewnej wrażliwości - to i na umarłym sobie życie zbuduje. Żałosne, choć może osądzam niewinnych. Ale jeśli ktoś poddawał sprawę Gminie i zawisło na niczym... Ech. Poza tym - jak całe Podlasie - miejsce z "duszą"....

    OdpowiedzUsuń
  5. Gmina Wasilków jest chyba naprawdę ślepa. Zobacz ,ze groby w lesie często są ogrodzone i z upamiętniającą tabliczką ,a tu nic porostu nic...brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam. Jestem tą nauczycielką o której wspomina pani w powyższym blogu. Od dwudziestu lat zbieram informacje na temat historii Studzianek. Mam dziesiątki dokumentów dotyczących historii wsi, naszej 130 letniej szkoły, dworu leżącego w pobliżu Studzianek, krzyży i kapliczek przydrożnych itp. Staram się przeciwdziałać dewastacji różnych historycznych miejsc i ich zapomnieniu. Niestety trzeba zmierzyć się z mentalnością i bezczynnością ludzi, którzy powinni o nie dbać. W tym roku zdobyłam fundusze z projektu . Aby ochronić górę przed dalszą dewastacją i zachować ją w oryginalnej, naturalnej postaci trzeba wytyczyć wejście poprzez zamontowanie drewnianych schodów ,zamontować platformę widokową, tablicę informującą o historii tego miejsca oraz charakterystyce ukształtowania geologicznego terenu wsi, oczyścić ze śmieci, krzaków i chwastów. Należałoby zasypać wykopy i zabezpieczyć osuwiska poprzez nasadzenia roślinności wzmacniającej skarpy. W następnym roku planuje wydać monografię szkoły, która ze względu na murowany budynek z 1898 roku jest pewnie wyjątkiem na Podlasiu. Pozdrawiam Mira Bezdziel

    OdpowiedzUsuń